Obecnie Fibi jest bardzo nieufna i zagubiona. Widać, że nie rozumie, co się stało i dlaczego znalazła się w takim miejscu. Nowa rzeczywistość ją przeraża, dlatego potrzebuje czasu, spokoju i cierpliwości.
Jednocześnie z każdą wizytą robi ogromne postępy – powoli, małymi krokami, zaczyna otwierać się na ludzi i uczyć się, że człowiek nie musi oznaczać bólu ani strachu. 
Fibi szuka odpowiedzialnego domu, który da jej to, czego teraz najbardziej potrzebuje: bezpieczeństwo, stabilność i szansę na zbudowanie relacji we własnym tempie. W odpowiednich rękach ma ogromny potencjał, by stać się cudowną, oddaną towarzyszką.